Dość często spotykam się z pytaniami po co właściwie trzeba uczyć się matematyki. Rozumiem, że dzieci, młodzież mogą mieć wątpliwości. Uważam jednak, że my, rodzice nie powinniśmy ich już mieć.

Dlaczego?

Stwierdzenia typu:

Za naszych czasów nie było tyle materiału, nie uczyliśmy się aż tylu zagadnień. My też nie byliśmy orłami z matematyki. Nasze dzieci muszą uczyć się takich trudnych rzeczy. Po co to komu?

wypowiadane w obecności dziecka gaszą resztki jego zapału i utwierdzają go w przekonaniu, że wcale nie musi się uczyć.

Nie mam zamiaru udowadniać tutaj wyższości matematyki nad innymi przedmiotami. Całkowicie rozumiem, że nie każdy musi być dobry z tego przedmiotu. Chciałabym jednak, zachęcić do jej nauki i pokazać jak wielki ma ona wpływ na nasze życie.

Dlaczego matematyka jest tak ważna?

Rozwiązywanie zadań matematycznych stanowi ogromny trening dla naszego mózgu. Im trudniejsze zadania, im więcej przykładów, tym większy dla niego wysiłek. I właśnie dzięki tym ćwiczeniom trafniej przewidujemy, stajemy się bystrzejsi, rozwijamy zdolność zapamiętywania, łatwiej nam się skoncentrować, szybciej i lepiej rozwiązujemy problemy i to niekoniecznie te matematyczne, ale także zwykłe, życiowe.

Dobrze, ale przecież myślimy, trenujemy nasz mózg również wtedy, gdy nie mamy styczności z matematyką.

Liczne badania naukowe wykazały, że obszary w mózgu zaangażowane w myślenie matematyczne różnią się od tych, które zajmują się równie skomplikowanym, ale niematematycznym myśleniem. Jednym słowem, używamy wówczas innych obszarów w mózgu!

Powszechnie także wiadomo, że młody człowiek, a więc właśnie taki w okresie szkolnym ma najbardziej chłonny i plastyczny umysł. Niestety z wiekiem tą umiejętność tracimy. Niech zatem nasze dzieci wykorzystają swój potencjał, możliwości i szansę na rozwój tu i teraz!

Jestem humanistą. Matematyka nigdy w życiu nie będzie mi potrzebna!

W jaki sposób w takim razie zarządzać będziesz swoim domowym budżetem? Czy będziesz wiedzieć jak dobrze ulokować swoje pieniądze lub wziąć kredyt na najlepszych warunkach? W banku przecież wszystko wytłumaczą. A czy w banku powiedzą także, że w innym można zyskać więcej? Jak obliczysz proporcje podczas gotowania? Skąd będziesz wiedzieć ile farby potrzebne będzie na przemalowanie pokoju albo czy nowa pralka zmieści się w łazience?
Jak poradzisz sobie podczas negocjacji wynagrodzenia z pracodawcą lub podczas rozmów biznesowych? Przecież w trakcie takich spotkań zwykle operuje się naprzemiennie kwotami netto i brutto, proponuje różne warunki, rodzaje umów, system prowizyjny. Skąd wiedzieć, która z tych opcji najbardziej będzie się opłacać?

Jeśli Twoje dziecko będzie chciało kiedyś założyć swój własny biznes, to jak go poprowadzi?

Sport? Przecież nawet terminarz rozgrywek to często algorytmy matematyczne.

Jak widać znajomość dodawania czy mnożenia tutaj nie wystarczy. Może akurat Ty, Twoje dziecko nigdy nie skorzysta z dajmy na to wzoru na postać iloczynową funkcji kwadratowej. Jednak rozwiązując tego typu zadania rozwija wszystkie te umiejętności, o których wspomniałam wyżej. Przydadzą się one we wspomnianych przeze mnie sytuacjach.

Dlaczego matura z matematyki jest obowiązkowa?

Można by tak samo zapytać – a dlaczego ścisłowiec musi zdawać maturę z języka polskiego, uczyć się historii czy innych humanistycznych przedmiotów?

Matura jest swego rodzaju egzaminem sprawdzającym wiedzę ogólną na konkretnym poziomie. Jest przepustką do podjęcia studiów. Aby ją zdać wystarczy 30%. Przecież to nie jest tak wiele. Nigdy nie wiadomo czy kiedyś nie zainteresuje Cię, nie będzie Ci potrzebny kierunek studiów, na którym znajomość matematyki jest wymagana.

Obowiązkową maturę z matematyki zdawali nawet nasi rodzice i dziadkowie. Owszem, forma egzaminu uległa sporej zmianie, ale czy zakres materiału jest dużo większy? Obecnie podstawa programowa jest podzielona na zakres podstawowy i rozszerzony. Obowiązkowa matura to zakres podstawowy. W czasach, gdy ja chodziłam do szkoły średniej uczyliśmy się materiału, który zawierał większość obecnego zakresu rozszerzonego! Nie jest zatem prawdą ani to, że nasze dzieci uczą się czegoś, czego za naszych czasów nie było, ani to, że mają dużo więcej nauki.

Z matematyką jest też tak, że aby ją naprawdę umieć, to trzeba się jej systematycznie uczyć. Trzeba ćwiczyć i rozwiązywać wiele przykładów. Do tego właśnie ma mobilizować matura. By się do niej przygotować nie wystarczy zakasać rękawy w ostatniej klasie.

Wnioski?

Uczmy się matematyki. Interesujmy się nią – jest tyle ciekawych zagadnień. Zachęcajmy do nauki nasze dzieci. Nie dawajmy im powodów, by popuszczały. Nie rozgrzeszajmy ich brak chęci, ale też nie stójmy za nimi z batem. Twoje dziecko wcale nie musi być orłem z matematyki, wystarczy by chciało.

 

Jak to zrobić? Zapraszam Was do śledzenia mojego bloga. Postaram się pokazać Wam, że matematyka może być ciekawa!

Zobacz także

Komentarze

comments