Zdradzę Wam tajemnicę – dlaczego na sprawdzianach z matematyki zdarzają się zadania, których nigdy wcześniej na lekcjach nie było. Czyżby nauczyciele robili to z czystej złośliwości? Czy czerpią satysfakcję z tego, że połowa klasy dostanie jedynki? Otóż, tak na prawdę są trzy powody…

Powód pierwszy…

Robią to po to, by sprawdzić znajomość całego tematu. Być może niektórzy uczniowie nauczyli się tylko jednego typu zadań. Uczeń, który jest dobrze przygotowany, nie powinien mieć żadnego problemu z „nowymi” zadaniami. Zwykle jest tak, że to jest ono tylko tylko inaczej sformułowane. Tak czy inaczej, by go rozwiązać potrzebna jest gruntowna wiedza z danego działu.

Powód drugi…

Robią to po to, by sprawdzić i tym samym utrwalić wiedzę ucznia z poprzednich działów. Z matematyką jest tak, że nie można się jej uczyć pobieżnie, wybierając tylko te działy, które są dla nas łatwiejsze a pozostałych już nie.

Posłużę się przykładem.

Omawiane są pierwiastki. Pojawiają się nowe tematy, nie związane z pierwiastkami, między innymi własności funkcji. Młodzież uczy się, jak obliczać miejsca zerowe. Przykłady są proste. Na sprawdzianie pojawia się zadanie, by obliczyć miejsce zerowe funkcji, której argumenty znajdują się pod pierwiastkiem. Niezupełnie jest to nowe zadanie – pierwiastki były, miejsca zerowe też. Fakt, nie było dokładnie takiego zadania. Nie zawsze jest jednak wystarczająco dużo czasu, by zająć się szczegółowo wszystkimi możliwymi przykładami, a jest ich bardzo dużo.

Powód trzeci…

Tak na prawdę te zadania były już wcześniej na lekcji.
Być może, ze względów czasowych, było to tylko jedno zadanie tego typu lub ćwiczenie wplecione w inny przykład?
A może uczeń, który twierdzi, że tego wcześniej nie było, był nieobecny, lekcję odpisał nieuważnie lub od kogoś, kto nie wszystko przepisuje z tablicy?
Możliwe też, że takie ćwiczenie było zadane do domu, a na lekcji nikt nie zgłaszał, że były jakiekolwiek problemy.

Jak się uczyć do sprawdzianu, by nie zostać zaskoczonym?

Ważna jest systematyczność oraz chęć nauki. Starajmy się zrozumieć temat, nie uczyć się samych schematów. Odrabiajmy zadania i rozwiązujmy wiele przykładów z książki i nie tylko.

Zachęcam do rozwiązywania przykładowych sprawdzianów, które można znaleźć na moim blogu.

Uprzedzę tylko jeszcze jedno pytanie…

Czy na sprawdzianie nie mogą być po prostu takie same zadania jak na lekcji?

Na lekcji, na początku rozwiązywane są proste zadania po to, by zapoznać się z tematem. Później są trudniejsze przykłady, ich ilość zależy jednak od czasu. Warto zatem samemu ćwicząc w domu, utrwalać nabytą wiedzę.

Nie chodzi zatem o to, by zadawać proste przykłady, wszystkim uczniom postawić piątki i czwórki, lecz o to, by uczeń zrozumiał temat i poradził sobie dobrze w późniejszych klasach, na egzaminach czy maturze.

Zobacz także

Komentarze

comments